Media o aferze hazardowej
|
Sprawa hazardu w Polsce jest porównywalna do bomby z długim lontem – prędzej czy później musi dojść do wybuchu... To co jeszcze wczoraj „Fakty” opisywały jako „polityczną prowokację CBA” dziś wygląda zupełnie inaczej. W dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolitej” czytamy stenogramy z rozmów pomiędzy członkami rządu a biznesmenami z branży hazardowej. Sprawa jest bardzo poważna, ponieważ posłowie walczyli o zablokowanie ustawy, która nałoży na branże hazardową dodatkowy podatek o nie bagatelnej sumie – 469 mln złotych rocznie! Afera wyszła na jaw, dzięki przeciekowi, czołowi politycy PO, nie mają praktycznie możliwości obrony, złapali ich na gorącym uczynku. W poprzednim artykule, możecie przeczytać dokładny stenogram tych rozmów. W dniu dzisiejszym dowiadujemy się, iż zamieszani politycy, odbyli również szereg spotkań z biznesmenami. Blokowanie ustawy od ponad roku – to głównie zasługa Chlebowskiego, który nie zapomina w rozmowie z lobbistami nadmienić swoich zasług. Ciekawostką jest również podejście logistyczno – etyczne ministra sportu. Drzewiecki mówił w wielu wywiadach, iż potrzebuje dodatkowych funduszy na zrealizowanie EURO 2012. Planował pozyskać te pieniądze – o ironio losu! - z nowelizacji ustawy w sprawie branży hazardowej... To jednak nie koniec sensacji! Jak dowiadujemy się z mediów, CBA udostępniając w dniu 12 sierpnia 2009r. stenogramy z podsłuchów, zaznacza, by premier „zachował najwyższą ostrożność, przy udostępnianiu załączonych materiałów osobom trzecim”. Jak za pomocą magicznej różdżki w przedziale czasowym dwóch tygodni, biznesmeni uwikłani w aferę, wiedzą już wszystko(a przynajmniej posiadają niepodważalne informacje) na temat planowanej akcji. Reakcja szefa CBA mogła być tylko jedna – informuje on o „domnienamym przecieku z winy premiera”. Jest to oczywiście wg mnie początek wojny politycznej – nie sposób w tej chwili przewidzieć jaki będzie koniec tej afery, jedno z pewnością jest już pewne – partia rządząca nie pozbiera się z niej tak szybko...
Admin 2.10.2009 |


